SluchajSiebieTyToTy
Zdrowa

Rewelacyjna zupa krem z pora

A właściwie zupa – mus z pora🙂 Myślę, że obecność ziemniaków sprawia, że zupa ma kremową i zarazem puszystą konsystencję. Wielowymiarowy głęboki smak oraz idealnie gładka struktura sprawiają, że ta bardzo prosta zupa z zaledwie trzech składników jest wyjątkowa.

Któregoś dnia gdzieś znowu o tej zupie usłyszałam i… Przypomniałam sobie, jak wiele lat temu moja przyjaciółka poczęstowała mnie tartą z porów. Moje zaskoczenie było wówczas ogromne. Bardzo mi smakowała. Pamiętam, że ten smak mnie zaskoczył. Pomyślałam, więc, że może i ta zupa będzie ciekawa.

No, więc do dzieła!

Składniki: 4 średnie pory, połowa małego selera, 4 małe ziemniaki

 

Photo by Pexels.com

Wszystkie pory pokroiłam w grube krążki, selera na grube plastry i wrzuciłam je na patelnie z odrobiną oleju rzepakowego. Dodałam pokrojone w plasterki, 2 ząbki czosnku, 3 ziela angielskie i 2 listki laurowe. Całość posoliłam i zamieszałam. Na małym ogniu kilka minut poddusiłam pod przykryciem następnie odrobinę podsmażyłam. W międzyczasie obrałam ziemniaki, pokroiłam w grube plasterki i wrzuciłam do garnka z małą ilością zimnej wody. Kiedy się zagotowały, dałam im kilka minut. Następnie dołączyłam do nich zawartość patelni i wszystko razem jeszcze gotowałam na wolnym ogniu przez kilka minut. Kiedy wszystkie składniki były już bardzo miękkie ( ziemniaki się rozpadały), zestawiłam z ognia i chwilkę przestudziłam. Usunęłam liście laurowe i ziele angielskie. Dodałam odrobinkę gałki muszkatołowej i świeżo mielonej soli himalajskiej. Całość zmiksowałam w moim niezawodnym blenderze i powstała wspomniana wcześniej mus – pianka. Spróbowałam i zaniemówiłam:)

All right reserved by SluchajSiebieTyToTy.pl

Podałam z kawałkami wędzonego łososia i ziarnem czarnego sezamu i zaprosiłam do stołu moją córkę. Nie powiedziałam jej, z czego jest ta zupa. Poprosiłam żeby spróbowała. Najpierw urzekła ją konsystencja a następnie stwierdziła, że jej smakuje!:) No, więc domyślacie się pewnie, jaka była moja radość:) Wprawdzie łososia zostawiła dla mnie (jakoś jej tutaj nie pasował), ale zupę zjadła w całości:)

Polecam, spróbujcie:)

Uwaga! Bardzo ważny jest etap duszenia i podsmażenia zawartości patelni. Nie rezygnujcie z niego. Takie działanie zdecydowanie podkręca smak potrawy!

Smacznego:)

Przepis ten spisałam specjalnie dla mojej przyjaciółki Iwony:)